„Jak wjeżdża się do Wilna, jest napis Vilnus a nad nim siedzi Aniołek,

Kiedyś był jeszcze napis pod spodem „Wilno, to miasto nisko latających Aniołów”

 

Dwa razy do roku Stowarzyszenie Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej, organizują zbiórkę darów dla Polaków mieszkających  za wschodnią granicą Polski.

Jak nam przekazała koordynatorka zbiórki p. Monika Brzezińska w tym roku w Wielkanocnej akcji „Polacy Kresowym Straceńcom” w Macierzy udało się zebrać ponad 950 paczek.  Dary, które otrzymujemy od szkół, przedszkoli, placówek oświatowych i samorządowych takich miast jak Ząbki, Zielonka, Kobyłka, Wołomin, Radzymin, Warszawa, Łochowa, Kuźnica, Janowa, Nowy Dwór  później pakowane są przez dzieci i młodzież, a do każdej paczki jest dołączana samodzielnie wykonana karta świąteczna z życzeniami. Naszymi beneficjentami są kombatanci Armii Krajowej, którzy walczyli o zachowanie granic II Rzeczpospolitej Polskiej. Następnie j zostali aresztowani przez NKWD, osądzeni i wywiezieni do łagrów, w których spędzili, wykonując katorżniczą pracę 5, 10 i więcej lat. Jeżeli udało im się wrócić do Polski, tez przez dziesiątki lat byli ścigani i groziło im więzienie. Ci, którym nie zezwolono na przesiedlenie na teren powojennej Polski,  stali się obywatelami niechcianych państw : Litwy, Białorusi, Ukrainy. Nie mieli żadnych szans na realizację swoich zamierzeń obrony granic zdradzeni przez tzw. sojuszników, a ZSRS i Polska Ludowa skazały ich na niebyt i zapomnienie.

Czasy się zmieniły. Od lat 90-tych XX w.  okazuje się im szacunek i poważanie Mają należne im  miejsce w niezafałszowywanej już najnowszej historii Polski. Cóż,  tylko jest ich z nami coraz mniej. Z każdym rokiem odchodzą na wieczną wartę, stąd wówczas dary  przekazujemy ich najbliższym , a także osobom potrzebującym, a przyznającym się do polskości. Trzeba jednak pomyśleć o przyszłych pokoleniach i obecnie naszą pomoc chcemy skierować i objąć swoją opieką  przedszkola, szkoły i świetlice.

W tym miejscu trzeba przedstawić p. Honoratę Gawryłowską, naszego wieloletniego współpracownika i koordynatora na Wileńszczyźnie, która wyszukuje osoby i organizacje, którym należy pomóc.

W tym roku poza szkołami i przedszkolem w Wojdatach, szkołami w Czarnym Borze, Runkojmiach  po raz pierwszy spotkaliśmy się z siostrą Martą ze Zgromadzenia sióstr od Aniołów, prowadzącą świetlicę przy kościele pw. Św. Kazimierza w Nowej Wilejce i z p. Renatą Adamowicz ze Środowiska Centrum Usług Socjalnych.

Placówka w Nowej Wilejce, która powstała 14 lat temu, utrzymuje się z darów, które otrzymują głównie z Polski, ale nie tylko, bez żadnej pomocy ze strony litewskiej.  Od roku powstał oddział w Rudominie, gdzie uczą się sami chłopcy. Po lekcjach dzieci otrzymują podwieczorek z czymś ciepłym do popicia, odrabiają lekcje pod czujnym okiem sióstr. Do świetlicy przychodzą też wolontariusze -chłopcy i dziewczynki – by pomagać w cięższych pracach. Przez świetlice przewija się w tygodniu ponad 30 osób. Warto zaznaczyć, że świetlica, to nie tylko odrabianie lekcji czy wspólny podwieczorek. Po zajęciach obowiązkowych siostry zajmują się dziećmi według ich zainteresowań. Ktoś rysuje, coś lepi, śpiewa, opowiada jakieś ciekawe historie. Są też tacy, których interesuje gotowanie, pieczenie, przygotowanie sałatek itp. Starsi często też mają dyżury w kuchni, w każdą sobotę sprzątają świetlicę. Praktycznie są tu stopniowo przygotowywani do dorosłego i samodzielnego życia.

Sporym przedsięwzięciem, jakiego podjęły się siostry, jest odrestaurowanie budynków po ośrodku zdrowia, który zajmował pomieszczenie przykościelne. Prawie 10 lat starały się siostry o pozyskanie tych obiektów. Od kilku lat mają wszelkie wymagane projekty, tylko brakowało sponsora. W zeszłym roku Senat RP  podjął decyzję o dofinansowaniu przedsięwzięcia, więc na jesieni ubiegłego roku prace ruszyły pełną parą. Powstanie Centrum Kształcenia Rodziny. Termin otwarcia – jesień 2019 roku. W idei centrum ma się mieścić przedszkole, świetlica, różne warsztaty i kółka zainteresowań, ale też szkoła rodzenia, gabinety pedagoga,  i logopedy, klub seniora. Wszyscy od momentu narodzin aż do późnej starości będą mieli tu swoje miejsce do spotkań.

Społeczność Nowej Wilejki w 80% to Polacy. Centrum stanowiłoby drugi Dom Polski i taką rolę pewnie będzie pełnił. Siostry od Aniołów duży nacisk kładą na budowanie tożsamości i przynależności do państwa polskiego. Dla nas wszystkich jest ważne, żeby kultura i tradycja polska przetrwała na dawnych ziemiach II Rzeczypospolitej Polskiej.

„Co innego budować Centrum i szukać ludzi, a co innego jak ma się już grono chętnych, by uczestniczyć w przedsięwzięciu jako wolontariusze” mówi siostra Marta.

Podobnym ośrodkiem może się pochwalić p. Renata Adamowicz  z tą różnicą, że ten budynek, w którym znajduje się Dom Kultury już istnieje. Na początku tez było wiele ciężkiej pracy i pozyskiwania zaufania miejscowej ludności, by chcieli przychodzić, brać udział w zajęciach. Pani Renata ma pod opieką nie tyko dzieci i młodzież oraz seniorów, ale osoby niepełnosprawne. Każda grupa na swoje godziny, w których korzysta z ośrodka. Na terenie budynku mieści się też biblioteka,  a raz w tygodniu przyjeżdża ksiądz, by odprawić mszę świętą w języku polskim.

Nasza drużyna Kresowa miała wielki zaszczyt odwiedzić i poznać siostry Panią Marię i Irenę Kardis które pogodą ducha zaraziły nas wszystkich. Panie były świetnie zorientowane co się dzieje w Polsce i bardzo się cieszyły na zmiany, jakie zachodzą w naszym kraju. Następnie nasza drużyna odwiedziła Pana Adolfa Kodź- wielkiego patriotę, który przez wiele lat dopóki zdrowie pozwalało, dbał o mogiły żołnierzy polskich w Skorbucianach oraz innych miejscowościach podwileńskich.

Dzięki wsparciu Senatu RP Stowarzyszenie Łagierników mogło zorganizować Galę Dobroczynności w Domu Polskim w Wilnie, gdzie odbyło się spotkanie Wielkanocne z Kombatantami oraz Polakami w tym mieście mieszkającymi. Na Gali została przekazana pozostała część paczek Kombatantom, Sybirakom, szkołom. Wielkim wydarzeniem artystycznym był występ zespołu Ojcowizna oraz  Macieja Wróblewskiego. Na ręce zespołu Ojcowizna koordynatorzy z Ostrołęki – Grzegorz Sul oraz Piotr Wiktorski przekazali flagi, opaski biało-czerwone oraz koszuli z godłem Polski.

Wielkim symbolem wspólnoty Polaków na dawnych Kresach Polski był przyjazd Pani Pułkownik Weroniki Sebastianowicz zamieszkałej na Białorusi. Tym samym pokazaliśmy, że mimo oddzielenia części Polski od macierzy my Polacy zawsze jesteśmy razem.

Pamiętajcie Ci wszyscy, którzy pracowaliście przy zbiórce darów, z których powstały paczki, że każdy człowiek, który coś z siebie daje, dzieli się z drugim człowiekiem,

Staje się Aniołem

Więc wszyscy nasi dobrodzieje niewymienieni z imienia ani nazwiska czujcie się dołączeni do Listy Aniołów.