Akcję charytatywną Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy AK „Polacy Kresowym Straceńcom” organizujemy już od siedmiu lat, ale po raz pierwszy udaliśmy się z darami do rodaków na Ukrainę. To duży sukces naszej akcji ograniczonej do tej pory do Białorusi i Litwy. Przypomnijmy, że nasza Drużyna Kresowa nie została wpuszczona w tym roku podczas akcji Wielkanocnej na Białoruś, ale za sukces uważamy, że wysłane paczki dotarły do odbiorców. Nasi liderzy jednak – Monika Brzezińska, Dyrektor Ogólnopolski Akcji i Prezes Stowarzyszenia Artur Kondrat nagrali  życzenia Wielkanocne które zostały odtworzone podczas uroczystej Gali w Lidzie.

Pierwszy wyjazd na Ukrainę  trwał niecałe cztery dni (26 do 29 kwietnia br.) i przypominał bardziej ekspedycję i przecieranie szlaków, wymagał też od dwudziestu siedmiu uczestników wytrzymałości, pomysłowości i cierpliwości. W akcji wzięli udział wolontariusze z różnych organizacji którzy od wielu lat są zaangażowani w zbiórkę: uczniowie ILO PUL im. 111 Eskadry Myśliwskiej w Wołominie z opiekunem Damianem Brodą  oraz harcerze ZHR – 58. Szczepu ZHR Rosa Venti w Zielonce i ZHP – 27. Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej z Zielonki, a także reprezentująca wolontariuszy z OHP Wołomin koordynatorka Ewa Porycka.

Swoje reprezentacje miała też m.in. Brygada Inki  z Czarnego –w osobie Prezesa Mariusza Birosza, Archiwum Akt Nowych w Warszawie – dyrektor  Archiwum dr Tadeusz Krawczak oraz druch ZHP Hieronim Kulczycki, przywieźli kopie dokumentów dotyczących nieruchomości kościoła katolickiego na Ukrainie. Stowarzyszenie Łagierników reprezentowali Prezes Artur Kondrat oraz Wiceprezes Grażyna Złocka – Korzeniewska i Piotr Grzegorzewski, a ekipę uzupełnili fotograf Tomasz Troszczyński, ekipa filmowców, Magdalena Barczak, która koordynowała całą akcję, koordynatorzy zbiórki „Polacy Kresowym Straceńcom” i wolontariusze. Z żalem dowiedzieliśmy się, że nie pojedzie z nami bard Maciej Wróblewski, bowiem liczyliśmy na jego koncert w Dowbyszu. Jednak program artystyczny zapewniła dzieciom poetka Alicja Patey – Grabowska i aktor Jacek Barczak. Do rozwiezienia mieliśmy ok. 250 paczek żywnościowych, przybory szkolne, śpiwory i sprzęt sportowy.

Winnica

Na krótki postój zatrzymaliśmy się na parkingu w pobliżu Konsulatu Generalnego RP, by przywitać się z bardzo aktywnie działającym  Konsulem Generalnym Damianem Ciarcińskim. Tego dnia przypadały główne uroczystości Dnia Polonii i Polaków za Granicą oraz Narodowego Święta Konstytucji 3 Maja, jednak Konsul znalazł czas by opowiedzieć nam o tzw. małym Katyniu, czyli czystkach politycznych z lat 1936-37, podczas których Polacy byli pozbawiani życia nawet za przynależność do kółka różańcowego. Tu dowiedzieliśmy się, jak ważne jest odnalezienie oryginalnych dokumentów dotyczących własności polskiej i kościoła katolickiego na Ukrainie.

 

Kamieniec Podolski

W drodze  do siedziby Biskupa Kamienieckiego spotkaliśmy się z Teresą Zawadzką lokalną działaczką, która zaprowadziła nas na cmentarz katolicki,  na miejsce bezimiennego pochówku straconych w 1937 roku w czystkach, Polaków oraz zaprosiła nas do swojego domu rodzinnego, w którym kultywuje tradycję polskiej kapliczki i prywatnego muzeum. Spotkaliśmy się również z matką Pani Teresy Panią Cecylią. Z cmentarza polskiego wyszliśmy z obietnicą zaopiekowania się bezimienną mogiłą i złożyliśmy datek na planowaną budowę pomnika.

 

Pierwszym większym postojem była na naszej trasie historyczna polska twierdza w Kamieńcu Podolskim, gdzie śpiewem „Chrystus Zmartwychwstał” powitał nas charyzmatyczny Biskup Leon  Dubrawski, Ordynariusz Diecezji Kamieniecko – Podolskiej, a o nasze wygody zatroszczyły się siostry Daria, Kornelia, Liliana i Krystyna – Benedyktynki Misjonarki. W trakcie spotkania Hieronim Kulczycki ze współpracownikami, w imieniu harcerzy ZHP przekazał pełne plecaki szkolne dla polskich dzieci z Białorusi w ramach akcji „Wyprawka Piórnik i Zabawka”. Z dziećmi, ich opiekunką Wiktorią Grzegorzewską i ich rodzicami  spotkaliśmy się w sali parafialnej Kurii Diecezjalnej w Kamieńcu Podolskim. Oprócz plecaczków dla piętnaściorga dzieci z grupy polskiej „Bajeczka” miejscowego Przedszkola Nr 23 przekazaliśmy ponad 30 paczek ich rodzicom, a drugie tyle, zostawiliśmy dla kombatantów polskich mieszkających w okolicy. Spotkanie wzbogaciły wspólne śpiewanie piosenek, wiersze dla dzieci p. Alicji Patey – Grabowskiej i wspólne fotografie.

Twierdza kamieniecka jest niezwykłym miastem z zachowanym historycznym zabytkowym układem urbanistyczno – architektonicznym, którego budowle sięgają XIV wieku. Kamieniec Podolski przez blisko trzysta lat skutecznie osłaniał południowo-wschodnie rubieże Rzeczypospolitej, zyskując znany przydomek „miasta niezwyciężonego” czy też „przedmurza chrześcijaństwa”, i twierdzy zbudowanej przez Boga, co niejednokrotnie odstraszało potencjalnych najeźdźców.

Niezwykle wzruszającym momentem była Msza Św. w katedrze kamienieckiej koncelebrowana przez Biskupa Leona i proboszcza Romana Twaroga. Wśród intencji w jakich odprawiana była Msza Św., za pomordowanych i zmarłych więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau w przededniu 73. rocznicy  cudownego wyzwolenia obozu, oprócz intencji osobistych oraz opieki nad polską społecznością i organizacjami biorącymi udział w tej swoistej pielgrzymce, była modlitwa o pokój, która uświadomiła nam, że na Ukrainie trwa wojna. Giną w niej równo Polacy, Ukraińcy i inne narodowości – młodzi ludzie powołani do wojska.

Klasztor kamieniecki jest bogaty w pamiątki po sławnych Polakach związanych z Kamieńcem i okolicą.

Ważną informacją była dla nas historia budynku w którym nocowaliśmy, opowiedziana przez Biskupa Leona – znajdująca się w fazie remontu siedziba dawnej Kurii, została dwukrotnie podpalona w latach 90., kiedy Diecezja zwróciła się o zwrot swoich nieruchomości. W efekcie, wraz z pobliskim XVIII- wiecznym klasztorem sióstr dominikanek, również dwukrotnie podpalanym, zwrócona została Diecezji Kamienieckiej pod koniec lat 90. w stanie całkowitej ruiny. Obecnie w remoncie.

W drodze do kombatantów mieszkających w okolicy  m.in. 92- letniej p. Rafaeli, która jako dziecko wywiezione do Kazachstanu straciła przez odmrożenie obie dłonie oraz rodzinę, odwiedziliśmy też pozostałości Okopów św. Trójcy, gdzie spotkaliśmy i wsparliśmy kolejnych Polaków oraz zostaliśmy oprowadzeni przez p. Witalisa opiekuna miejscowej kaplicy, jednej z niewielu pozostałości Okopów. Odwiedziliśmy też zamek w Chocimiu – drugą niezwyciężoną twierdzę broniącą granic Rzeczypospolitej na Zbruczu i Dniestrze. W tym miejscu, przekonaliśmy się, że jesteśmy zdolni dotrzeć do mieszkających tam Polaków nawet metodą prób i błędów, m.in. dzięki  naszemu miejscowemu kierowcy czy lokalnemu przewodnikowi Aleksandrowi, którzy chętnie prowadzili nas do naszych Rodaków. Wzruszeni do łez starsi ludzie pokazywali nam medale, listy gratulacyjne z Polski, portrety i inne relikwie swoich rodzin. Trudno było wyrwać się z tych domów. Naturalnie korzystaliśmy również z kontaktów polskich parafii, placówek i organizacji polskich działających na Ukrainie. Dzięki nim dowiedzieliśmy się również o zbiórce na leczenie małego Jury – polskiego chłopca, która również wsparliśmy finansowo z własnych pieniędzy.

Berdyczów i Żytomierz

W tych miejscowościach ograniczyliśmy się tylko do spotkań z lokalną społecznością, ale udało nam się odwiedzić klasztor Berdyczowski oraz ojca Rafała Myszkowskiego i ojca Pawła Ferko, który opowiedział nam o swoim marzeniu stworzenia muzeum multimedialnego w podziemiach odzyskanego tylko częściowo klasztoru. Mieliśmy szczęście pomodlić się przed słynącym z cudów wizerunkiem Matki Bożej Berdyczowskiej, który dla nas został odsłonięty. Będziemy się starali wesprzeć Klasztor w jego planach dotyczących powstania muzeum.

W Żytomierzu, na zaproszenie Walentyny Jusupowej Prezes Studenckiego Klubu Polskiego,  spotkaliśmy się w Domu Polskim z lokalnymi działaczami organizacji polskich, m.in. z Prezes Żytomierskiego Zjednoczenia Szlachty Polskiej Natalią  Kostecką-Iszczuk oraz weteranem walk o Polskę i Warszawę kapralem Zygmuntem Wengłowskim. Zaciekawieni zapytaliśmy o jego wspomnienia z wyzwolenia naszej Stolicy, który to czas spędził jako żołnierz Brygady Motorowej na Saskiej Kępie oraz o jego dalsze losy, które spędził na Kresach.

W tym samym czasie, nasza delegacja udała się do domów mieszkających w najbliższej okolicy Polaków, a dla mieszkających dalej, zostawiliśmy imienne  listy gratulacyjne i paczki żywnościowe w Domu Polskim. Pani Walentyna p. Natalia, osoby bardzo młode upewniły nas, że młode pokolenie Polaków kultywuje polskość na kresach i angażuje się w działalność lokalnej polskiej społeczności wnosząc nowe siły i opiekując się starszym pokoleniem Polaków. W okolicy Żytomierza mieszka jeszcze trzynastu polskich kombatantów, którzy znajdują się pod opieką Domu Polskiego.

Dowbycz

Dowbycz to prężny ośrodek polski przy parafii  prowadzonej przez Ks. Proboszcza Waldemara Pawelca – Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Z trudem zdążyliśmy na spotkanie z lokalnymi Harcerzami Europy przy ognisku, bowiem przyjechaliśmy tuż przed ciszą nocną o 23.00. Przywieźliśmy podopiecznym Księdza Proboszcza śpiwory, które już wkrótce przydadzą się na planowanym w Dowbyczu biwaku.

Późna godzina nie odstraszyła nas od długiej rozmowy  z księdzem Waldemarem, która trwała do czwartej nad ranem i jeszcze nie wyczerpała tematu. Dowbycz pod zarządem ks.Waldemara urasta do głównego ośrodka polskiego nastawionego na pracę z młodzieżą i ich rodzinami.

Nasze spotkanie z Ukrainą zakończyła wspólna z mieszkańcami Msz Św. w dowbyczowskim  sanktuarium celebrowana przez księdza seniora Stanisława Filuta, byłego proboszcza w językach polskim i ukraińskim. To nic, że nasi rodacy na Ukrainie nie posługują się płynnie językiem polskim. Dla nich jednak kościół katolicki, polskie placówki, a teraz i nasza akcja są nieocenionym dobrem pozwalającym przetrwać, kultywować tradycje rodzinne i narodowe, a często i odnawiać je, ponieważ spotkaliśmy wielu młodych ludzi, którzy zaangażowali się w działalność polskich placówek i organizacji.

Tym bardziej cieszymy się, że w naszej akcji również biorą udział młodzi ludzie – harcerze i wolontariusze oraz przedstawiciele poważnych polskich instytucji, dzięki którym możemy pomóc Polakom na Kresach zarówno materialne, jak i organizacyjnie.

Zarząd Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej składa serdecznie podziękowania za współpracę i współorganizację zbiórki mieszkańcom miast: Warszawy, Wołomina, Kobyłki, Zielonki, Radzymina, Ząbek, Ostrołęki, Łochowa, Kuźnicy, Nowego Dworu, Janowa, Jedlicz, Malawy, Rzeszowa, Fundacji Banku Polskiego – wszystkim pracownikom banku z całej Polski, którzy zaangażowali się w zbiórkę. Serdeczne podziękowania składamy młodzieży i wszystkim nauczycielom, samorządowcom, koordynatorom zbiórki z poszczególnych miast. Po raz kolejny pokazaliśmy, że umiemy się dzielić i pamiętamy o naszych Rodakach na Kresach.

Dziękujemy  Panu Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz całej Kancelarii Premiera Rady Ministrów za wspólne pakowanie paczek świątecznych oraz przekazane dary naszym Rodakom mieszkającym obecnie na terenie  Ukrainy, a także Pani Wicemarszałek Marii Koc i Senatowi RP za pomoc i wsparcie podczas organizacji wyjazdów na dawne Kresy Wschodnie II RP. 

 

Do zobaczenia w grudniu drodzy PRZYJACIELE!!!

(WIKI)