W dniach 23-27 maja 2013 r. odbył się w Juracie kolejny historyczny Zjazd represjonowanych w niewoli sowieckiej, w obozach śmierci – łagrach żołnierzy Armii Krajowej.

Przesłaniem XXVIII Zjazdu były działania na rzecz odrodzenia duchowego i patriotycznego narodu polskiego według dogmatów Armii Krajowej oraz nauk największego Polaka wszechczasów Papieża Jana Pawła II.

Współorganizatorem Zjazdu był Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Zjazdowi patronowali: Kierownik Urzędu – minister Jan Stanisław Ciechanowski i Rektor Komendant WAT gen. bryg. prof. dr hab. inż. Zygmunt Mierczyk.

W Zjeździe wzięło udział 150 osób w tym 60 represjonowanych na „nieludzkiej ziemi”, żołnierze AK nie będący łagiernikami, rodziny zmarłych żołnierzy AK, sympatycy, podchorążowie Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie pod dowództwem płk Tadeusza Haducha, poczty sztandarowe młodzieży z patriotycznych szkół: Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Białymstoku, z Liceum Ogólnokształcącego w Sejnach i ze Szkoły Podstawowej im. Armii Krajowej w Janówce k/Augustowa.

Młodzież z Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku zjawiła się pod kierownictwem pani dyrektor Grażyny Złockiej Korzeniewskiej i nauczycieli tego Liceum Barbary Świętońskiej i Barbary Podlewskiej. Wieloosobowym zespołem artystycznym młodzieży w Sejnach kierowała pani Barbara Kuklewicz i gitarzysta Grzegorz Kucharzewski. Na czele pocztów sztandarowych uczniów ze Szkoły Podstawowej im. Armii Krajowej stał były wójt Augustowa Eugeniusz Simson oraz dyrektor tej szkoły Karol Czarniecki.

Zjazd odbył się zgodnie z programem (zał. 1)

 

I Dzień Zjazdu

Obrady rozpoczęły się w dniu 24 maja 2013 r. o godz. 10:00 po wprowadzeniu pocztów sztandarowych, odśpiewaniu Hymnu łagierników i zapaleniu znicza pamięci poległym, pomordowanym i zmarłym łagiernikom.

Prezes Stowarzyszenia Andrzej Siedlecki przywitał przybyłych na Zjazd zaproszonych gości: Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pana Jana Stanisława Ciechanowskiego i dyrektora tego Urzędu pana płk Zbigniewa Krzywosz, prezesa Fundacji Polskiego Państwa podziemnego, panią Annę Lewak, prezesa Fundacji Pomocy na Rzecz Żołnierzy Armii Krajowej dr Stanisława Rubkiewicza, prezesów organizacji kombatanckich z Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej, przedstawiciela administracji państwowej.

Witając żołnierzy Armii Krajowej prezes Stowarzyszenia podkreślił, że:

Każdy Zjazd Łagierników to apel narodowy, na który stawiają się żołnierze AK z dalekich zakątków Polski, z dawnych Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej z różnych stron, aby po raz kolejny przeżyć te wyjątkowe związki, braterstwo w walce o niepodległość Polski, te szczególne więzi łączące osoby represjonowane w łagrach kiedy dzielono się każdą kromką chleba, każdą paczką, która z trudem docierała do straszliwego Gułagu, do obozów pracy o obostrzonym rygorze za kołem podbiegunowym polarnym i innych obozów śmierci rozsianych na nieludzkiej ziemi.

Witam Was żołnierze Armii Krajowej, bohaterowie narodowi, kresowi straceńcy zawsze wierni Polsce, którzy w heroicznej walce walczyli o utrzymanie tej pięknej ziemi nad Wilją, Niemnem, Prypecią i Dniestrem przy Polsce zgodnie z Traktatem Ryskim z 1921 r. tej ziemi, na której spełniała się historia Polski od wieków, której broniliście do ostatniej kropli krwi. Wielu z Was przypłaciło tę walkę śmiercią, a inni długoletnią niewolą w obozach śmierci „łagrach”. Broniliście swojej ziemi, na której wyrośliście, swoich korzeni, domów, chat, swojej kultury kresowej, swojej tożsamości narodowej. Naród polski winien Wam tę pamięć! Całe lata komunistycznego PRL-u to lata zakłamania prawdy historycznej, wyeliminowania Was z historii Polski. Przecież w Polsce nie wolno było mówić pod surową odpowiedzialnością karną o Katyniu, Workucie, Kołymie, Magadanie. Wycięto was z historii Polski w okresie komunistycznym tak jak bohaterską armię gen. Andersa składającą się właśnie z byłych więźniów i zesłańców sowieckich. To co powiedział prof. Andrzej Kunert pod pomnikiem Bohaterów Monte Cassino teraz w rocznicę bitwy – walczyli jak lwy o honor bo już wiedzieli, że nie będą mogli powrócić na swoją ziemię oddaną w V rozbiorze Polski w Teheranie. Walczyliście do końca, bo z raz danego słowa przysięgi żołnierskiej może zwolnić tylko śmierć. Za każdym razem na każdym spotkaniu powtarzam słowa największego Polaka wszechczasów Jana Pawła II „jesteście perłą w historii Polski, a każdy z Was tą perełką w koronie”.

W bohaterskiej walce dawaliście wielokrotnie przykłady nadzwyczajnego bohaterstwa, bo tak nauczeni byli cichociemni „walcz albo zgiń”, a dowódcami było wielu „cichociemnych”. Stąd polskie Termopile pod Surkontami gdzie 21 sierpnia 1944 r. polegli wszyscy walcząc do końca pod dowództwem płk. Macieja Kalenkiewicza „Kotwicza”, ranni dobici bagnetami na placu bitwy przez czerwonych sołdatów.

Pozostała Was już tylko garstka najwspanialszych ludzi jakich znałem w swoim życiu. Stowarzyszenie nasze ponosiło bolesne straty. Z roku na rok odchodziło na wieczną wartę coraz więcej łagierników. Szczególną stratę ponieśliśmy na przestrzeni 2012/2013 roku kiedy to na wieczną wartę odeszło 30 łagierników, w tym osoby szczególnie zaangażowane: Pan Krzysztof Werner, który jako kierownik ŚZŻAK w Opolu swoją niezwykłą energią trzymał silnie całe południe Polski od Wrocławia po Katowice i Gliwice. Marian Dąbrowski – nasz skarbnik, bardzo pracowity i pani Zofia Szelking z Komisji Rewizyjnej i Stanisław Leniec z ziemi grodzieńskiej, którego zgodnie z jego życzeniem pochowaliśmy w wolnej Polsce na Cmentarzu Powązkowskim. Do Stowarzyszenia wchodzą młodzi ludzie, dla których pamięć polskich bohaterów jest droga, a zachowanie tej pamięci bardzo ważne.

Nie ma bowiem ważniejszej sprawy dla narodu polskiego jak zachowanie pamięci o tych wspaniałych ludziach, którzy walcząc w nierównej walce rzucili na szalę swoje życie. Chrońmy tradycje i etos Armii Krajowej. Pamiętamy każdego z nich i Olgierda Zarzyckiego „Orkana”, który w kościele w Bolesławcu wytoczył wojnę komunizmowi, a na budowę trasy AK w Warszawie zbierał ochotników z biało – czerwonymi opaskami i wspaniałego por. Stanisława Kiałkę „Jelonka” i p. Jerzego Dumnickiego, który chory już i dojść nie może i p. Anię Pietkiewicz, która nie opuszcza mieszkania. Istnieje konieczność wprowadzenia młodych ludzi, którzy będą kultywowali, krzewili etos AK wśród młodego pokolenia. Dlatego stawiamy na edukację młodzieży – nie ma ważniejszej sprawy aniżeli edukacja młodego pokolenia i szczęście, że mamy tak wspaniałych dyrektorów, pedagogów, nauczycieli jak pani Grażyna Złocka – Korzeniewska, Barbara Świętońska, Karol Czarniecki, Barbara Kuklewicz.   Dla Polski, dla naszego Narodu nie ma sprawy ważniejszej aniżeli edukacja, aniżeli tworzenie  wartości ku poszanowaniu godności własnej i drugiego człowieka. Stowarzyszenie ma za sobą długi szlak 28 lat tej szczególnej, wyjątkowej więzi bohaterów kresowych, którzy ofiarą życia, zdrowia, utratą wolności dali świadectwo umiłowania Ojczyzny.

Drodzy Żołnierze Kresowi – należy się Wam oddanie hołdu i czci przez cały naród teraz i przez następne pokolenia Polaków.

Nie wolno bowiem zapomnieć o tych obrońcach naszych granic, którzy pozostali na nieludzkiej ziemi, w tajgach Sybiru, w zmarzlinie Workuty, Inty, Kołymy, Magadanu, Norylska i innych miejsc eksterminacji Polaków, a także w mogiłach rozsianych po całej Polsce i po całej Europie w miejscach walk za Ojczyznę.

Nie wolno zapomnieć o Żołnierzach Wyklętych – Kresowych Straceńcach, którzy walczyli o niepodległość Polski zarówno na Wschodzie jak też w centralnej Polsce, prześladowani, dręczeni, mordowani torturowani  w najokrutniejszy sposób tylko za to, że kochali Ojczyznę i gotowi byli oddać to co najcenniejsze dla człowieka – życie i tragiczną sytuację osób najbliższych. Tak piękną i ważną deklaracją stanowiącą przesłanie dla dalszych pokoleń Polaków w swojej książce opisującej losy więźniarek AK przekazała kpt. Grażyna Lipińska czerpiąc zapis z poezji Adama Mickiewicza.

„Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie!

Boże Wielki spraw, aby ci, którzy wiernie stali przy Ojczyźnie walcząc o jej niepodległość i suwerenność ponosząc daninę z krwi lub długoletniego pozbawienia wolności mogli zawsze stać przy tobie na niebieskiej warcie”.

Pani prezes honorowy mjr dr Stefania Szantyr Powolna, która w ciepłych słowach powitała uczestników Zjazdu i podkreśliła, że każdy Zjazd jest bardzo ważny dla każdego łagiernika, że wielu z nas żyje od Zjazdu do Zjazdu aby spotkać się w tej niezwykłej, wyjątkowej atmosferze więzi braterskiej, bo zachowanie pamięci o tych niezwykłych ludziach jest bardzo ważne dla następnych pokoleń Polaków. Na ten Zjazd zawsze czekamy. Tak jak w hymnie łagierników „Myśmy szli i szli dziesiątkowani w walce w więzieniach, w łagrach ale niezwyciężeni” Owacjami nagrodzono to ciepłe powitanie.

Kolejno głos zabrała członek Zarządu Stowarzyszenia, a jednocześnie prezes Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej na Białorusi kpt Weronika Sebastianowicz, która podkreśliła niezwykłą więź Polaków do ziemi kresowej, na której wyrośli, z której byli dumni, której bronili do ostatniej kropli krwi. Podkreśliła, że ich korzenie sprawdzian miłości Ojczyzny pochodzą z tej ziemi i może cud nad Niemnem zdarzy się i ta ziemia powróci do Polski. Walczymy dalej o polskość tych ziem, o zachowanie polskich tradycji, o zachowanie etosu Armii Krajowej. Prelekcję na temat Żołnierzy Wyklętych i ich oprawców wygłosił dr Tadeusz Płużański. Przedstawił losy rotmistrza Witolda Pileckiego i jego ułańską fantazję w realizowaniu kolejnych akcji zbrojnych. Podkreślił prowokacyjne metody stosowane w szkalujących artykułach wobec bohatera narodowego rotmistrza Witolda Pileckiego osoby nieskazitelnej w historii Polskiego Państwa Podziemnego. Atak Andrzeja Romanowskiego na pamięć o rotmistrzu Witoldzie Pileckim nazwał haniebnym. Rotmistrz Witold Pilecki to romantyk i pozytywista. Z wielką odwagą poszedł dobrowolnie do fabryki śmierci jakim był Auschwitz. Komunistom chodzi o to, ażeby pamięć o tych wspaniałych ludziach z szeregów Armii Krajowej nie powróciła dlatego ponownie atakuje się tych bohaterów narodowych. Niewątpliwie dojdzie do  manifestacji narodowych kiedy nastąpi pogrzeb każdej ze zidentyfikowanych ofiar na tzw. „łączce”. Opisał również akcję rotmistrza Witolda Pileckiego o zorganizowaniu odbicia obozu Auschwitz z rąk okupanta niemieckiego. Coraz więcej pojawia się filmów i artykułów prasowych szkalujących Armię Krajową. Częstokroć stoi za tym obcy kapitał.

Prezes Stowarzyszenia zwrócił się do młodzieży obecnej na sali.

Do Was się zwracam młodzi podchorążowie i uczniowie szkół patriotycznych „Nie pozwólcie na szarganie i szkalowanie pamięci o Armii Krajowej”

Kolejno głos zabrali: Lidia Lwow Eberle sanitariuszka z Oddziału Partyzanckiego Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”, a potem V Brygady Wileńskiej towarzyszka życia Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” opisując swoje losy w tych oddziałach i okrucieństwo władz sowieckich wobec kresowych straceńców.  Płk Tadeusz Bieńkowicz i mjr Jan Czerniawski, którzy brali udział w akcji zdobycia więzienia w Lidzie i bez straty jednego żołnierza oswobodzili kilkudziesięciu aresztowanych rodaków, w tym wielu żołnierzy AK, por Jan Lisowski, który walczył w batalionie „Ponurego” w 77 Pułku Piechoty AK, a także wiele wspomnień przedstawili żołnierze z Oddziału „Reduta” obwodu AK Wołkowysk. Głos zabrali też były wójt Augustowa Eugeniusz Simson oraz Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów, który wręczył odznaczenie         PRO PATRIA dla wielu zasłużonych żołnierzy AK oraz pedagogów krzewiących etos Armii Krajowej. Medale otrzymali: Michał Bauer, Natalia Zarzycka, Cecylia Polanowicz, Wacław Pacyno, Władysław Korkuć, Grażyna Złocka – Korzeniewska, Barbara Świętońska, Eugeniusz Simson, Karol Czarniecki. Medal 50 – lecia AK otrzymali: Andrzej Siedlecki, płk Tadeusz Bieńkowicz, Jan Czerniawski, Jan Lisowski. Medale „Straż Polskich Mogił na Wschodzie otrzymali Artur Kondrat, Franciszek Szamrej, Alfons Rodziewicz.

Obrady podsumował Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych – minister dr Jan Stanisław Ciechanowski odwołując się do celowości i konieczności zachowania etosu bohaterów narodowych, opieki nad nimi, oddawania im należnej czci i miejsca w pamięci narodu.

Piękne orły wykonane przez artystę p. Niedźwieckiego otrzymali patroni Zjazdu dr Jan Stanisław Ciechanowski i Rektor Komendant WAT gen brygady Zygmunt Mierczyk.  Obrady zakończyły się odśpiewaniem Hymnu Narodowego i odprowadzeniem pocztów sztandarowych.  Wszystkie dni Zjazdu były pełne wzruszeń. Tego samego dnia w Kościele Garnizonowym w Sopocie o godz. 16:00 odbyła się uroczysta Msza. Św. w intencji poległych, pomordowanych, więzionych na nieludzkiej ziemi i zmarłych żołnierzy AK ze Zgrupowań Kresowych. Asystę wojskową pełniła Marynarka Wojenna. Pieśni narodowe i religijne śpiewał słynny śpiewak operowy Romuald Tesarowicz. Po mszy św. w kruchcie kościoła żołnierze AK złożyli wiązankę kwiatów pod tablicą Zgrupowania Wileńsko – Nowogródzkiego AK, tablicą por. Czesława Zajączkowskiego „Ragnera” i tablicą „Borowiczan” – żołnierzy AK wywiezionych z terenów PRL do łagrów sowieckich. Następnie uczestnicy Zjazdu, sympatycy, żołnierze AK, młodzież z Trójmiasta udali się z pocztami sztandarowymi pod pomnik AK gdzie została złożona wiązanka kwiatów i zapalony został znicz oraz odczytany Apel Poległych ( zał.2). Potem wszyscy zabrani udali się pod pomnik Danuty Siedzikówny „Inki” sanitariuszki z V Brygady Wileńskiej, skazanej na karę śmierci wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego, zastrzelonej po wyroku komunistycznego sądu. Młodzież ze szkół patriotycznych złożyła wiązanki kwiatów. Wyjątkowo wzruszający moment zaistniał kiedy sanitariuszka tej samej Brygady pod dowództwem Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” Lidia Lwow Eberle złożyła kwiaty pod pomnikiem zamordowanej „Inki”. Relację o aresztowaniu, skazaniu i wykonaniu wyroku śmierci na 17 letniej sanitariuszce V Brygady wygłosił prezes Stowarzyszenia Andrzej Siedlecki.

 

II Dzień Zjazdu

W sobotę 25.06.br uczestnicy Zjazdu udali się na Westerplatte. Pod pomnikiem Bohaterskich Obrońców Wybrzeża łagiernicy złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicz poległym żołnierzom z Westerplatte. W krótkim przemówieniu prezes Stowarzyszenia Andrzej Siedlecki podkreślił: Kresowi Straceńcy nazywani Westerplatczykami przyczółków wschodnich Rzeczypospolitej przyszli aby złożyć hołd i oddać cześć obrońcom polskiego Wybrzeża, którzy stawili bohaterski opór niemieckiemu okupantowi. Przy Pomniku Westerplatte wykonane zostało pamiątkowe zdjęcie uczestników Zjazdu. Po obiedzie w WDW w Sopocie odbył się koncert pieśni patriotycznych słynnego śpiewaka operowego Romualda Tesarowicza . Wieczorem o zmroku uczestnicy Zjazdu udali się pod figurę Chrystusa Zatroskanego nad brzegiem morza. Pod kierunkiem księdza z kościoła Michała Archanioła zostały odmówione modlitwy w intencji pomordowanych, poległych i zmarłych kresowych żołnierzy AK, żołnierzy Armii Andersa, poległych marynarzy polskich z okrętów wojennych w czasie II Wojny Światowej, żołnierzy obrońców Ojczyzny we wrześniu 1939 roku, Powstańców Warszawskich i „Żołnierzy Wyklętych”.

 Najbardziej wzruszający moment tego wieczoru i spotkania był kiedy podchorąży WAT Julita Piasecka zaniosła zapalony znicz na brzeg morza i czekała na sygnał trąbki. Ten znicz symbolizował oczekiwanie rodzin na powrót do rodzin, do Ojczyzny marynarzy walczących na morzu ale również matek „sybiraczek” czekających na powrót dzieci z łagrów.

 

III Dzień Zjazdu

Po śniadaniu w Sali obrad WDW w Juracie miał miejsce koncert zespołu dziecięcego z Gdańska – Wrzeszcza (balet i chór) pod dyrygenturą księdza Józefa Wilczyńskiego. Wspaniałe występy zespołu artystycznego zostały nagrodzone owacjami. O godz. 10:00 żołnierze AK uczestniczyli w uroczystej Mszy Św. w kościele w Juracie. We mszy Św. brały udział wszystkie poczty sztandarowe. Chór ks. Józefa Wilczyńskiego śpiewał pieśni narodowe i religijne. Od godz. 15:00 żołnierze AK brali udział w uroczystościach w Gdyni. Wybrane delegacje złożyły wiązanki kwiatów pod Płytą Marynarza przed Dowództwem Marynarki Wojennej w Gdyni, pod pomnikiem Armii Krajowej i pod pomnikiem Zesłańców Sybiru ( obozy Workuta, Kołyma, Norylsk, Magadan). Następnie uczestnicy Zjazdu udali się do Muzeum Marynarki wojennej. W sali konferencyjnej muzeum została przygotowana przez panią Agatę Sagan, wnuczkę łagiernika z Workuty    wystawa  pamiątek z łagrów syberyjskich zarówno wyroby więźniów jak i dokumenty dotyczące ich skazania i katorżniczej pracy. Pani dr Stefania Szantyr Powolna opowiedziała swoje tragiczne losy po aresztowaniu przez NKWD tortury, połamanie jej palców dłoni przez znęcających się nad nią oficerów sowieckich jak i przerażające warunki życia w Workucie oraz zdarzenie kiedy kryminaliści rosyjscy przegrali jej życie w karty i cudem została uratowana. Prezes Stowarzyszenia wręczył pamiątkowe odznaczenia kontradmirałowi Stanisławowi Kani dowódcy Garnizonu Gdynia, kmdr por. Zbigniewowi Gruszce – szefowi Wydziału Ceremoniału Wojskowego, kmdr por. Andrzejowi Nowakowi – dyrektorowi Muzeum Marynarki Wojennej, kmr por. Jerzemu Łubkowskiemu – dowódcy ORP Błyskawica ( okrętu muzeum), kmr por. Ryszardowi Żyławskiemu z Wydziału Ceremoniału Wojskowego.

W Sali kinowej Muzeum odtworzono film „Weronika i jej chłopcy” o losach żołnierzy AK na Białorusi. Prezesem Stowarzyszenia Żołnierzy AK na tym terenie jest kpt Weronika Sebastianowicz, która wygłosiła słowo wstępne przed filmem i udzieliła wywiadu.

Po filmie uczestnicy Zjazdu obejrzeli piękne zbiory muzealne. W Muzeum Marynarki Wojennej podpisano umowę o współpracy ze Stowarzyszeniem Łagierników Żolnierzy Armii Krajowej. Dowódca Garnizonu Gdynia kontradmirał Stanisław Kania udzielał wszelkich informacji o zadaniach Marynarki Wojennej. Po filmie uczestnicy Zjazdu udali się na koncert Orkiestry Marynarki Wojennej – zespołu artystycznego międzynarodowej sławy, który odbył się na ORP „Błyskawica”. Orkiestra grała piękne narodowe pieśni, a soliści tego zespołu śpiewali. Żołnierze AK podziwiali kunszt tego Zespołu i nagradzali brawami wspaniałe wykonanie utworów. Owacjom nie było końca. Na koniec spotkania uczestnicy zwiedzili okręt wojenny z przewodnikiem, którym był dowódca okrętu.

W dniu 27 maja 2013 r. po śniadaniu nastąpiło pożegnanie łagierników żołnierzy AK i kierownictwa Wojskowego Domu wczasowego w Juracie.

Wartości tego Zjazdu wynikają z tez wielkich Polaków:

„Naród bez przeszłości staje się narodem bez przyszłości” (słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego)

„Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem, a staje się zbiorem ludzi czasowo zajmujących dane terytorium” (słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego)

 

Prezes Andrzej Siedlecki

 

fot. pani Alina Nowacka

http://www.udskior.gov.pl/pl,XXVIII,Zjazd,Lagiernikow,Zolnierzy,Armii,Krajowej,2762,photo.html