Pani Aniu, paczkę otrzymała Pani z Polski

Ale ja nikogo nie mam już w Polsce?

Ale, Polska o Pani pamięta i dziękuje Pani z bycia Polką.

 

W okresie przedświątecznym z inicjatywy Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej zorganizowano zbiórkę produktów żywnościowych, z których przygotowano paczki dla Polaków na wschodzie pod hasłem: „POLACY KRESOWYM STRACEŃCOM”. Głównymi adresatami naszej zbiórki było Stowarzyszenie Polskich Kombatantów na Litwie z kpt. Edwardem Klonowskim i prezesem por. Wiesławem Piątkiem na czele oraz Klub Weteranów Armii Krajowej na Litwie na czele z prezesem por. Stanisławem  Poźniakiem. Druga część darów została przekazana Kombatantom na Białorusi, którymi opiekuje się Pani Pułkownik Weronika Sebastianowicz.

W tym roku zbiórka Wielkanocna okazała się wielkim sukcesem, ponieważ dołączyło do zbiórki wiele miast i instytucji: Wołomin, Radzymin, Kobyłka, Zielonka, Warszawa – Biblioteka Główna SGGW, Biuro Poselskie Posła Pawła Lisieckiego, Gazeta z Prawej Strony, Sejny, Powiał Sokółka,  Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej 79 pułku piechoty Strzelców Słonimskich im. Hetmana Lwa Sapiehy z Mławy i Ciechanowa 

Wolontariusze z panem Arturem Kondratem na czele zapakowali dary do samochodów i ruszyli w drogę do rodaków na Kresach. Była to niesamowita podróż kilka samochodów z darami w drodze razem z nami Pani Major Stanisława Kociełowicz i Pani Pułkownik Weronika Sebastianowicz.

Konwój z darami zajechał do Kuźnicy, gdzie nastąpiło uroczyste przekazanie paczek z powiatu sokólskiego.

Następnie konwój przyjechał do Sejn, gdzie również zebrano jeszcze zgromadzone paczki.

W sumie z zebranych darów utworzono 300 paczek dla rodaków z Kresów Wschodnich obecnie Litwy i Białorusi.

Niebywałym wydarzeniem było spotkanie na moście na rzece Niemen, gdzie spotkaliśmy młodą parę Litwinów. W połowie mostu spotkali się Polacy i Litwini, Pani Major Stanisława Kociełowicz złożyła życzenia w języku litewskim a my zaśpiewaliśmy nowożeńcom 100 lat. Rodzinna państwa młodych poczęstowała nas cukierkami i szampanem. Było to dla nas wyjątkowe spontaniczne miłe spotkanie.

Przekazanie paczek dla Kombatantów mieszkających na Litwie, miało miejsce w Domu Kultury Polskiej w Wilnie, gdzie odbyło się spotkanie Wielkanocne, w którym uczestniczyła również pani Wicemarszałek Senatu Maria Koc.

Główni adresaci naszej zbiórki, kombatanci licznie przybyli na uroczystość. Byli niezwykle wzruszeni, że Macierz o nich pamięta, ciągle chcą czuć tą łączność z Rzeczpospolitą, dla której nie wahali się przelewać krwi. Podczas uroczystości panował podniosły nastrój. Wilniuki wyraziły wdzięczność za Dary Wielkanocne.

Paczki zostały przekazane również do polskich szkól na Litwie: Szkoły Podstawowej w Kiwiszkach, Gimnazjum im. św. Urszuli Ledóchowskiej w Czarnym Borze, Wileńskiej Szkoły Technologii, Biznesu i Rolnictwa w Białej Wace (w rejonie wileńskim). Część paczek została przekazana do Szkoły-Przedszkola „Malowany Latawiec” w Wojdatach i na ręce organizacji SOS Wileńska Wieś. Wręczenie Darów odbyło się przed wakacjami wiosennymi. Stały się one pięknymi prezentami Wielkanocnymi. Była to dobra okazja do zaakcentowania pamięci Rodaków, o wspólnych więzach krwi, o chlubnej roli Żołnierzy Armii Krajowej w walce o wyzwolenie Naszej Ojczyzny oraz uczulenia dzieci i młodzieży na umiejętność dawania i rolę pamięci. Obdarowani wyrazili szczerą wdzięczność za Dary Wielkanocne, którymi dzięki szczodrości wszystkich Darczyńców, zostały obdarowane dzieci i młodzież. Św. Urszula Ledóchowska mówiła: Prawdziwa wielkość to umiejętność pochylania się nad drugim. Darczyńcy pielęgnując w sobie wrażliwość na innego człowieka, obdarowali rzeczami, ale też poczuciem tego, że obdarowani są ważni, że ktoś o nich dba i pamięta.

Część paczek trafiło na Białoruś. Zostały one przekazane na granicy w Kuźnicy Białostockiej.

Akcja obdarowywania naszych rodaków na wschodzie jest wymianą naszej wzajemnej życzliwości. Polacy pozostawieni za granicą na wschodzie żyjąc ciągle jak przed wiekami na swojej ziemi poddawani są ustawicznie wynarodowieniu. Ich życie jest ustawiczną walką o uchronienie polskości dla siebie i potomnych. Akcja, która pokazuje, że pamiętamy i że mogą na nas liczyć jest niezwykle ważna. Buduje, bowiem mosty, które pomagają trwać. A dla Polaków w kraju jest przypomnieniem, że wolność nie jest dana raz na zawsze i że trzeba się o nią troszczyć. Ci, którzy byli na miejscu wiedzą jak ładują się akumulatory polskości na dawnych ziemiach Polskich.

Piotr Grzegorzewski