Zrzut-ekranu-2014-04-24-o-08.57„A oni chcieli żyć w wolnej Polsce”

Wywiad z Panią Zofią Żurawską I voto Zemojtel II voto Rudnicką, urodzoną w 1922 r. w Lidzie,  na temat młodzieży gimnazjalnej z Lidy poległej w bitwie z wojskami sowieckimi w dniu 21 sierpnia 1944 pod Surkontami.

Pani Zofia Żurawska przyjęła  przy herbacie w swoim mieszkaniu w Lidzie przedstawicieli Zarządu Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy AK: Andrzeja Siedleckiego i Artura Kondrat.

 

Jej relacja przedstawia się następująco:

Zofia Żurawska pochodziła z rodziny miejscowego przedsiębiorcy budowlanego. W latach 1935 – 1938 uczęszczała do miejscowego gimnazjum o.o. Pijarów przy ul. Suwalskiej w Lidzie. Tak jak wszyscy uczniowie tego Gimnazjum nosiła mundurek i tarczę szkolną o numerze 333, która zachowała na pamiątkę tamtych dni i pokazała nam. Dyrektorami tego Gimnazjum był Henryk Żeligowski oraz pan Kaleciński. Młodzież była wychowywana w duchu umiłowania Ojczyzny. Bratem udzielającej wywiadu był Henryk Żurawski urodzony w 1924 r, przystojny, wysoki młodzieniec wzrostu około 185 cm. Był on uzdolniony muzycznie. Grał na kilku instrumentach: harmonii, skrzypcach, gitarze, mandolinie, bandżoli, bałałajce i wszystkie je posiadał w mieszkaniu. Młodzież gimnazjalna w soboty i wolne od nauki dni urządzała spotkania przy herbatce i własnej muzyce. Częstokroć śpiewali patriotyczne, a także wesołe piosenki. W domu państwa Żurawskich spotykali się Zofia Żurawska, Henryk Żurawski, Ryszard Sperski, Władysław Sperski, Janina Przesmycka, Helena Matusewicz, bracia Śmirgień, Mieczysław Szeptunowski, Zbigniew Ardziński, bracia Jerzy i Zygmunt Kalecińscy, Jan Kleindienst (Klejdis), Wacław Skawiński, Witold Żuk, Giesztoft, Jerzy Gryszel, Władysław Śmilgin.

 

Wszyscy kochali polską literaturę, pieśni narodowe i muzykę, brali udział we wszystkich uroczystościach państwowych, bo Lida prawie w 100% obywateli była zawsze polskim miastem ( obecnie mieszka tu 47% Polaków). Żyli ciekawie i pięknie. Rodziły się pierwsze miłości. Mieli nadzieję na studia i wspaniałą przyszłość. Reprezentowali wysokie wartości moralne. Ich młodzieńcze spokojne, wesołe życie, wręcz sielankę przerwał wybuch wojny i okupacja najpierw sowiecka, a potem niemiecka. Od zarania Armii Krajowej niemalże wszyscy gimnazjaliści z Lidy rozpoczęli działalność konspiracyjną w jej szeregach i podjęli walkę o niepodległą Polskę najpierw z okupantem niemieckim, a potem sowieckim. Ta walka na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej zakończyła się dla młodzieży tragicznie. W bitwie z wojskami sowieckimi pod Surkontami wraz z jednorękim dowódcą Zgrupowania Nowogródzkiego pułkownikiem Maciejem Kalenkiewiczem „Kotwiczem” poległo 36 żołnierzy AK w tym kilkoro młodzieży gimnazjalnej z Lidy: jej brat Henryk Żurawski ps. „Marabut”, Władysław Sperski ps. „Tolot”, Władysław Szeptunowski, Witold Żuk,  synowie dyrektora Gimnazjum – bracia Jerzy Kaleciński ps. „Kosinus”, Zygmunt Kaleciński ps. „Sinus”, Jerzy Gryszel ps. „Jurek”, Władysław Śmilgin ps. „Minus”, Jan Kleidienst (Klejdis) ps. „Basia” i kilku innych uczniów tego Gimnazjum, których nazwisk i pseudonimów nie pamięta.  Helena Matusewicz, która była łączniczką AK i w czasie bitwy szła w chustce z koszykiem z meldunkiem do „Kotwicza” do Surkont słyszała odgłosy bitwy, a potem po bitwie widziała poległych żołnierzy polskich wielokrotnie przebitych bagnetami. Janina Przesmycka i Helena Matusewicz zostały później aresztowane pod zarzutem działalności konspiracyjnej i przebywały kilka lat w więzieniach sowieckich. Pani Żurawska bardzo miło wspominała te 2 koleżanki i przedstawiła wspólne zdjęcia z nimi sprzed wybuchu wojny.

 

Ojciec pani Zofii Żurawskiej, który przed wojną był przedsiębiorcą budowlanym został aresztowany przez władze sowieckie we wrześniu 1944 r. i skazany przez Sąd Wojenny MGB w Grodnie i od 15.09.1944 r. do 23.01.1955 roku wykonywał katorżniczą pracę w łagrach sowieckich w Orszy i Nowosadzie.

 

Wszyscy polegli zostali pochowani na starym cmentarzyku w Surkontach. W czasie „odwilży” politycznej w 1993 r. stanął tu pomnik pamięci poległych żołnierzy polskich ze Zgrupowania Nowogródzkiego AK.

 

Spotkanie z Panią Zofią Żurawską było wzruszające. Jej wspomnienia koleżanek i kolegów spowodowały, że te barwne postacie widzieliśmy jak żywe. Na cmentarzu w Surkontach złożyliśmy im hołd pamięci, położyliśmy wiązanki biało – czerwonych kwiatów, zapaliliśmy znicze, odmówiliśmy modlitwy.

 

Wierzymy, że ci polegli w walce o niepodległą Polskę nieustraszeni bohaterowie stoją przy Bogu na niebieskiej warcie.

Zarząd Stowarzyszenia